„Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy”, Paweł Reszka

Trudno ocenić mi tę książkę. W ogromnej mierze, można nazwać ją „blogiem lekarzy”, bo w większości składa się ze swego rodzaju krótkich narzekań lekarzy na wszystko i wszystkich dookoła. Z drugiej strony, dowiedziałem się z niej o kilku ciekawych mechanizmach działania polskiej służby zdrowia. Mam jednak wrażenie, że wartościowe treści to może 10% książki. Ocena: 2/5.

„Małe zielone ludziki”, Krzysztof Boruń

Przeczytałem 30% i się poddałem. Science fiction zdaje się być jedynie detalem, który rzadko się pojawia. Większość książki to dywagacje filozoficzne, które nigdzie nie prowadzą fabuły i książka mogłaby się bez nich obyć. Mam wrażenie, że autor bardzo chciał podzielić się swoimi przemyśleniami na wiele tematów, tyle że forma w jakiej to podaje nie wydaje mi się ciekawa.

Ocena: 1/5. Daję taką chyba każdej książce, którą porzuciłem, bo zwyczajnie czytanie było męczące.